Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budding Romance. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Budding Romance. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 października 2020

Pumpkins - #glamnailschallengeoct

Cześć,

Czas zacząć robić te ciepłe, jesienne mani! W tym roku chcę zacząć od dyń na Glam Nails Challenge

Hello,

It's time to start making those warm, autumny manicures! This year I want to start with pumpkins for Glam Nails Challenge.

Październik to zazwyczaj moja ulubiona pora roku, ponieważ kocham jesień. Wygodne swetry, długie wieczory, kubek gorącej cherbaty w moim ręku. Dużo radości daje mi również czas przed Halloween, zwłaszcza w świecie zdobnictwa paznokci.

October is usually my favourite time of the year, because I love autumn. Cozy sweaters, long evenings, hot tea in my hands. I also really enjoy the time before Halloween, especially in the nail art world.

Zawsze staram się w październiku wziąć udział w jakimś wyzwaniu, Halloween'owe mani są moim absolutnym faworytem. W tym roku wybrałam Glam Nails Challenge i mam nadzieję, że uda mi się zrobić coś na każdy z tematów.

I always try to take part in a challenge in October, the Halloween themed manicures are my absolute favourite. This year I picked Glam Nails Challenge and I hope I'll be able to do something for every prompt.

Moje pierwsze zdobienie stworzyłam używając dwóch pazowych kolorów: China Glaze Budding Romance i Color Club Leaf Me Alone. Na trzech moich paznokciach, pokrytych jasną bazą, odbiłam świetny wzorek z dyniami z płytki Lina Nail Art Supplies Autumn 01 używając lakieru Klaeidoscope by El Corazon 01 Black. Kiedy stempelek był gotowy pokolorowałam go przeźroczystymi tintami.

This first nail art of mine was created using two base colours: China Glaze Budding Romance and Color Club Leaf Me Alone. On three of my nails covered with the lighter shade I stamped an amazing pumpkin design from Lina Nail Art Supplies Autumn 01 plate using Kaleidoscope by El Corazon 01 Black. When the design was ready I coloured it using sheer tints.


Mam nadzieję, że podoba Wam się moja propozycja. Poniżej możecie zobaczyć mały bonusik pasujący do tego mani oraz listę tematów w październikowym Glam Nails Challenge.

I hope You like my proposition. Below You can see another little bonus matching this manicure and the list of prompts in Glam Nails Challenge for October.



wtorek, 26 września 2017

Jesienny List

Autumn Letter

Cześć!
Jak Wam się podobaja pierwsze dni jesieni? W moim mieście pogoda była już od jakiegoś czasu na prawdę ponura, strasznie padało i nie było ani odrobiny słońca.. Na szczęście od wczoraj jest lepiej. Wyszło słońce i mój nastrój natychmiast się poprawił. Lubię jesień, ale tylko tą słoneczną i złotą. Obym nie zapeszyła mówiąc, że w końcu przyszła.

Hi!
How do You like the first days of Autumn? In my town the weather was really gloomy for a while now, it was raining a lot and we didn't get even a bit of sun.. Thankfully since yesterday it's a lot better. The sun came out and my mood improved immediately. I like Autumn, but only the sunny, golden type. I hope I don't jinx it by saying that it finally came :)


Nadejście tak pięknej, jesiennej pogody aż sie prosi o zdobienie. Planowałam cos takiego już w zeszłym roku, ale nie miałam czasu zmalować. Mam nadzieję, że spodoba Wam się mój Jesienny List.

The arrival of such beautiful fall weather calls out for a nail art. I planned something like this last year, but didn't have the time to put it on my nails. I hope You like my Autumn Letter manicure.


Bazowy kolor jakiego użyłam to Color Club Leaf Me Alone i jest to idealny odcień żółtawego beżu. Nałożyłam trzy średnie warstwy żeby uzyskać pełne krycie, ale z kolorami tak jasnymi jak ten to standardowa ilość. Konsystencja była przyjemna , więc nawet nie miałam pretensji o te trzy warstwy.

The base colour I used is Color Club Leaf Me Alone and it's a perfect yellow toned beige shade. I applied three medium coats to achieve full opacity, but with colours as light as this one it's a standard amount. The formula was pleasant to work with, so I didn't even mind the three coats.


Kiedy mój lakier bazowy wysechł całkowicie odbiłam wzór imitujący odręczne pismo z mini płytki Uber Chic Paris In Love lakierem Kaleidoscope by El Corazon 01 Black. Użyłam Stempla Born Pretty Store Clear Jelly Silicone Marshmallow, dzięki któremu wzór jest umieszczony idealnie prosto. Moim następnym krokiem było dodanie liści. Są to stemplowe naklejki zrobione na kilku przezroczystych stemplach i pokolorowane szeroką gamą jesiennych odcieni. Wszystkie listkowe wzory pochodzą z płytki Lina Nail Art Supplies 4 Seasons - Autumn 01, a pokolorowane były następującymi lakierami: Color Cub Almost Famous (żółty), Color Club Oh Deer (jasny brąz), Essie Fear & Desire (ciemny pomarańcz), Kiko 356 Mango (jasny pomarańcz), China Glaze Budding Romance (oliwkowa zieleń). Tak jak zawsze zdobienie było pokryte top coat'em Kads i INM Out The Door.

When my base polish dried completely I stamped a design imitating handwriting from Uber Chic Paris In Love mini plate with Kaleidoscope by El Corazon 01 Black. I used Born Pretty Store Clear Jelly Silicone Marshmallow Stamper, thanks to which the design is placed perfectly straight. My next step was adding the leaves. They are stamping decals made on a bunch of clear stampers and coloured with a wide range of fall shades. All of the leaf designs come from Lina Nail Art Supplies 4 Seasons - Autumn 01 plate and they were coloured with the fallowing polishes: Color Cub Almost Famous (yellow), Color Club Oh Deer (light brown), Essie Fear & Desire (dark orange), Kiko 356 Mango (light orange), China Glaze Budding Romance (olive green). Just like always the nail art was covered with Kads top coat and INM Out The Door.


Poniżej możecie zobaczyć obie płytki jakich użyłam, żeby stworzyć ten manicure..

Below You can see both of the plates I used to create this manciure..

Źródło: http://uberchicbeauty.com/

Źródło: http://linanailartsupplies.com/

..i większość produktów.

..and most of the products.



środa, 28 maja 2014

Potwór z Bagien, czyli China Glaze Budding Romance spotyka Orly It's Not Rocket Science!

Dzisiaj pokażę Wam dwa "brzydalki", które albo ktoś pokocha albo znienawidzi. Ja osobiście mam słabość do takich kolorków. Wszelkie zgniłe zielenie, błotkowe brązy i inne rozkładające się istoty jakoś mnie zawsze łapią za moje lakierowe serducho.


Główne role w tej Opowieści o Potworze z Bagien grają China Glaze Budding Romance i Orly It's Not Rocket Science.

 


















Jeżeli chodzi o ChG Budding Romance to jest to na pewno unikalny kolor. Trochę może żelkowy, niestety nie kryje specjalnie dobrze. Ja zdaje się dałam trzy grubsze warstwy. Na 100% niestety Wam nie napiszę, bo już nie pamiętam. Lakier ten zagościł na wszystkich paznokciach.


Na serdecznym i środkowym dodatkowo na ChG wylądował Orly It's Not Rocket Science. Szczerze mówiąc za nazwę wzięłabym bez zastanowienia ChG Zombie Zest, jednak Orly nawinął mi się po drodze. Zdaje się są mega podobne, więc Chinkę odpuściłam. Kolor, wykończenie, urok osobisty - skradły moje serce! Mam słabość do takich lakierów i już!

Orly dałam dwie warstwy, malowało się bezproblemowo.


Paznokcie tutaj już nieco skrócone, jak na pewno zauważycie. Głównie kształt chciałam poprawić, ale zdaje się po zmyciu żółtego neona ujrzałam lekkie rozdwojenie. Wolałam dmuchać na zimne i skróciłam wszystko.



















Świetnie czułam się w tym mani. Wiem, że nie każdemu leżą takie kolory, ale ja pod wpływem tego mani zakupiłam nawet nową paletkę Sleek'a. Lubię dopasowywać makijaż pod paznokcie, o czym się zapewne przekonacie w przyszłości. Także jakby kto pytał, do mojej rodziny cieni dołączyła paletka Sleek Shangri-la Supreme.


Całość pokryłam jedną warstwą INM Out The Door. Na Orly dało to idealną taflę. Ten lakier nawet zmywał się przyjemnie. Nie było problemów, jak z brokatami.

Mam dla Was także jedno zdjęcie w świetle sztucznym. Pod lampa pierścieniową. Zazwyczaj nie uznaję zdjęć mani w innym świetle niż naturalne, dzienne. Myślę jednak, że warto dla samego porównania zobaczyć.


Poniżej makijaż, jeszcze bez użycia nowej paletki :) Tutaj wykombinowałam połączenie kilku cieni jakie akurat miałam, żeby stworzyć coś na kształt zgniłej zieleni. Taki delikatny dzienniak wyszedł. Tak, tak właśnie maluję się w wersji light :) Uwielbiam mocne makijaże, nawet w południe.



Użyte lakiery.


Jak Wam się podoba?