Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki wodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki wodne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 listopada 2015

Projekt U Elizy: Tydzień 2 - Kokardy

Hej!
Jesteśmy przy końcu drugiego tygodnia Projektu U Elizy. The tydzień był poświęcony kokardom i oto moja propozycja.

Hey!
We're at the end of the second week of Eliza's Project. This week was all about bows and here's my proposition.


Zaczęłam to mani przez pomalowanie paznokci dwoma warstwami Orly Classic Contours. W niektórych miejscach musiałam dodać dodatkową warstwę, ale myślę, że to bardziej moja wina niż formuły. Nałozyłam także warstwę INM Out The Door żeby wszystko łądnie i szybko wyschło.

I began this manicure by painting my nails with two coats of Orly Classic Contours. In some places I needed to add an extra layer, but I think it was more my fault than the formula's. I also applied a layer of INM Out The Door to get this nice and dry quickly.


Użyłam naklejek żeby stworzyć trójkąty i nałozyłam jedną warstwę Golden Rose Roch Color 05 na resztę paznokci. Obrysowałam trójkątne moony czarną farbka akrylową i dodałam trochę kropek sondą.

I used nail vinyls to create the triangles and applied one coat of Golden Rose Rich Color 05 on the rest of my nail. I outlined the triangle moons with black acrylic paint and added some dots with a dotting tool.




















Najważniejszą częścią tego mani sa kokardy na moim kciuku i środkowym palcu. Żeby wpasować się w temat wyzwania z tego tygodnia użyłam naklejek wodnych z Born Bretty Store. Możecie poczytać troche o tym jak nakładam naklejki wodne TUTAJ i znaleźć naklejki jakich użyłam TUTAJ. Cały manicure zabezpieczyłam topem Golden Rose Gel Look i INM Out THe Door.

The most important part of this manicure are the bowknots on my thumb and middle finger. To match the theme of this weeks challenge I used water decals from Born Pretty Store. You can read a bit about how I apply water decals HERE and find the decals I used HERE. My whole manicure is secured by Golden Rose Gel Look top coat and INM Out The Door.


Poniżej możecie zobaczyć lakiery jakich użyłam.

Below You can see the polishes I used.


Więcej informacji na temat Projekru U Elizy znajdziecie na jej blogu. Możecie też dołączyć w każdej chwili :)

You can find more informations about Eliza's Project on her blog. You can also join at any time :)

Projekt U Elizy

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Naklejki Wodne z Born Pretty Store.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam słodkie mani z użyciem naklejek wodnych ze sklepu Born Pretty Store. Zapraszam zatem na zdjęci.


Poniżej możecie zobaczyć arkusik naklejek jaki dostałam do recenzji. Widnieje na nich napis BLE Nail Acessory, z tyłu zaś jest instrukcja obsługi. Miałam ochotę na kokardki, ale jednak wzorki z góry arkusika jakoś wyjątkowo pasowały mi do tego mani.


Technicznie rzecz biorąc naklejek używa się jak każdych innych. Wycinamy pożądany wzór, zdejmujemy grubszą, ochronną folię z wierzchu i zanurzamy arkusik w wodzie. Jak kartonik namoknie, zdejmujemy nasza naklejkę i przykładamy do paznokcia. Naklejka nadrukowana jest na bardzo cieniutkiej folii, błonce wręcz. Po naklejeniu na paznokieć nie widać krawędzi owej błonki, nic się nie podnosi, nie odstaje Dla mnie są to bardzo fajne, świetnej jakości naklejki.




















Naklejki możecie znaleźć w sklepie Born Pretty Store TUTAJ. Podczas zakupów pamiętajcie o kodzie rabatowym HMG10 z mojego bloga, uprawnia on do 10% zniżki na zakupy.


Teraz może odrobinę o lakierach jakie towarzyszą moim nowym naklejkom. Wykorzystałam równie nowe Essie. Tak, tak.. znowu zaszalałam z zakupami :D




















Ciemniejszy róż to Essie Bottle Service. Kolor w butelce mnie wręcz zauroczył. Jest zdecydowanie bardziej neonowy niż na moich zdjęciach. Niestety ma też małą wadę.. średnio kryje. Na zdjęciach są trzy warstwy, dość grube i nadal widać lekko końcówki. To żelek, stąd problemy z kryciem. Kolor jednak wiele potrafi wynagrodzić!


Jasny róż to Essie Boom Boom Room. Taaaaa, nazwa mnie zabiłam :D Ten był zdecydowanie lepiej kryjący. Miał całkiem inną konsystencję. Na zdjęciach są dwie warstwy, miejscami dodałam trzecią. Przyjemnie się malowało.


Oba lakieru potraktowane top coatem. Jak Wam się podoba, nie za słodko? Róż to w sumie rzadko spotykany kolor u mnie, gości w zasadzie wyłącznie na paznokciach i w makijażu.  Heheh mam nadzieję, ze Was nie zemdli od tych różowości i słodyczy :D


środa, 30 lipca 2014

Projekt Kwiaty: Tydzień Drugi - Tulipan

Projektu Kwiaty ciąg dalszy. Jeszcze jestem do tyłu ze zdobieniem, ponieważ tulipan był tematem w zeszłym tygodniu.. ale dzielnie nadrabiam :) Jeżeli chodzi o sam projekt to szczegóły znajdziecie na blogu organizatorki, czyli Red Rouge Nail Art - w zakładce Projekt Kwiaty.


Tematem przewodnim tygodnia był tulipan, ja tym razem postawiłam na naklejki wodne! To takie proste i efektowne zdobienie.




















Naklejki jakich użyłam dostałam kiedyś w gratisie do zakupów i niestety nie pamiętam skąd dokładnie. Są urocze. Arkusik zawierał sporo kwiatków pojedynczych, kilka w wiązkach (jak u mnie na serdecznym) oraz dwie większe połacie takich zestawów kwiatowych z tłem. Owych dwóch większych kompozycji użyłam na kciuki, to jakby pół całopaznokciowej naklejki. Oczywiście nadmiar tego kawałka został na skórkach, usuwałam go korektorem do lakieru, moczonym w zmywaczu. Ładnie wszystko zeszło, choć odrobinę się ciągnęły te resztki naklejki.


Naklejki są bardzo fajne. Nadruk znajduje się na bardzo cienkiej folii, więc całość rewelacyjnie przylega do paznokcia. Kiedyś spotkałam się z naklejkami na czymś grubszym i niestety nie dało się ich położyć na paznokciu bez zagięć. Krzywa paznokcia powodowała, że naklejka za nic nie chciała ładnie przylegać.




















Mniejsze elementy to już całkiem bajka. Nawet nie znać gdzie kończy się folia. Obsługa tych naklejek jest podobna, jak każdych innych. Tekturka z wzorkiem pokryta jest bezbarwna grubą folia, którą koniecznie trzeba zdjąć przez zmoczeniem. Naklejka nadrukowana na cieniutkiej folii - błonce wręcz, schodzi ładnie z nasiąkniętej woda tekturki. Pozostaje nałożyć ją na paznokieć. Ja najpierw moczę powierzchnie lakieru i przykładam naklejkę. Mogę ja wtedy jeszcze odrobinę poprzesuwać po paznokciu. Nie przykleja się od razu.


Wystarczy już o naklejkach, teraz trochę o lakierze bazowym. To Essie To Buy Or Not To Buy. Śliczny kolor, rewelacyjna aplikacja. Pisałam już o nim kiedyś chyba. Na zdjęciach są dwie warstwy.

To buy or not to buy? Nazwa jest boska. Według mnie zdecydowanie kupić!!!




















Lakier bazowy pokryłam srebrną, drobną mgiełką Wibo Express Growth 134. Uwielbiam te mgiełka, nadają taki ładny wygląd lakierom. Niestety te wersje, drobne i delikatne są już niedostępne. Obecnie widziałam tylko takie z numerkami czterysta coś tam i te już są bardziej nachalne...

Całe mani pokryte jest top coatem. Jak zawsze INM Out The Door.


Poniżej użyte lakiery i już nieco wykorzystane naklejki. Arkusik był sporo szerszy.


Jak Wam się podoba?

niedziela, 22 czerwca 2014

Kwiatowe naklejki wodne w towarzystwie ChG Kinetic Candy

Dzisiaj pokażę Wam jeden z lakierów, który dość długo czekał na swój "pierwszy raz". W ferworze promocji w sklepie Alphanailstylist kupiłam sporo Chinek, siłą rzeczy do dzisiaj niektóre stoją nie ruszane.


China Glaze Kinetic Candy niestety wygląda o niebo inaczej niż złapał to mój telefon. Na żywo kolor jest chłodniejszy i taki jakby lekko przybrudzony, z kropelką szarości. Tylko kropelką ;)




















Długo zastanawiałam się czy potrzebuję tego lakieru, skusiła mnie chyba najbardziej cena i fakt, że nie wiadomo było czy Chinki wrócą do sklepu po wyprzedaży. Bardzo cieszę się, że do mnie trafił!


Kolor sam w sobie może nie jest odkrywczy, jest jednak ciekawy. Najbardziej zaskoczyła mnie aplikacja. To cudowny, bezproblemowy dwuwarstwowiec. Jestem naprawdę ciamajdą jeżeli chodzi o aplikację. Wiecznie mam bąbelki powietrza, smugi, prześwity - komplet niedociągnięć. Tutaj byłam niemal oniemiała. Spodziewałam się po takim kolorze co najmniej trzech warstw i standardowych problemów, a tutaj - ideał. Nie wiem, czy to był mój wyjątkowo dobry dzień.. ale lakier wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie.


Do tego mani postanowiłam dorzucić naklejki wodne. Wybrałam z mojej kolekcji śliczne, niebiesko-fioletowe różyczki o symbolu BLE1719. Wydaje mi się, że idealnie komponują się z lakierem bazowym. Przynajmniej z odcieniem, który widzę na żywo.


Całość pokryłam jedną warstwą topu INM Out The Door. Jak zwykle zresztą, nie raz już pisałam, że zdobył całkowicie moje serce.




















Jak Wam się podoba ten manicure? Mam nadzieje, że pazurki jeszcze w porządku. Dalej mam niemoc do piłowania :)


Tradycyjnie już, mam także makijaż. Zdjęcia oczywiście zbledły, jak zwykle.. Wierzcie mi, że na żywo fiolet był o niebo intensywniejszy, a makijaż wyjątkowo wyrazisty. Zazwyczaj mam wrażenie, że niebieski to nie mój kolor, więc makijaż był tylko do zdjęć. Nie mniej po wykonaniu go stwierdziłam, że aż tak się ze mną nie gryzł, jak się tego spodziewałam. Może się przekonam do niebieskości jednak :)

Tym razem użyłam cieni Inglot oraz paletki Sleek Lagoon. Na górnej powiece zaczynając od wewnętrznego kącika mam: Inglot Pearl 393 (rozświetlenie samego kącika), Inglot Shine 123, Sleek Underworld, Sleek Deep Water. Na dolnej powiece mam oba cienie Sleek'a w tej samej kolejności co na górze oraz rozświetlacz w kąciku. Całość wieńczy dość gruba czarna kreska.



Poniżej użyte kosmetyki i naklejki wodne.


niedziela, 15 grudnia 2013

Essie razy dwa!

Witajcie,

dzisiaj pokażę Wam jedno ze starszych mani. Wyszło bardzo fajnie i myślę, że nie raz powtórzę to połączenie. Wyszło dość przypadkowo. Dostałam paczkę z nowymi Essie oraz naklejki wodne. Oczywiście jak to ja, chciałam wypróbować jak najwięcej na raz. Stąd połączenie lakierów Essie Flawless i Navigate Her (dodałam na nie srebrną mgiełkę Wibo 139) oraz śliczne naklejki wodne.





Essie przybyły do mnie ze sklepu ezebra, była nawet w tamtym czasie promocja na nie. Naklejki natomiast są z allegro od sprzedawcy PROMOTO-PROMOTO.






















Jeżeli chodzi o lakiery, są bardzo fajne. Moje są europejskie i mają szerokie, wygodne pędzelki. Zdecydowanie wolę te Essie od tych z wąskimi pędzelkami. Navigate Her mam 2 warstwy. Flawless trzy, chociaż prawdopodobnie można byłoby ładnie pokryć nim paznokcie w dwóch warstwach. Ja niestety malując generuję prześwity ;)

Mgiełka Wibo to mój absolutny faworyt, uwielbiam ją i jej siostry w innych kolorach. Niestety obecnie Wibo na ich miejsce wypuściło paskudy, które dają efekt praktycznie perły. Są bardziej napakowane brokatem przez co autentycznie przywodzą mi na myśl babciną perłę! Delikatny efekt niestety tylko w tej starej edycji. Aż boje się momentu kiedy moje mgiełeczki się skończą :(




Paznokcie ciut krótsze niż w brokatowym cieniowaniu, one ostatnio wiecznie odzyskują formę po jakimś złamaniu czy rozdwojeniu. Ehhhh tęsknię za dłuższymi, ładnymi migdałkami. Niestety fajny kształt migdałka mogę u siebie uzyskać dopiero w parze z długością.

Naklejki wodne są moim szybkim sposobem na efektowne mani. Zanurzamy w wodzie, zdejmujemy z arkusika, przykładamy do paznokcia w dowolnym miejscu, pokrywamy topem i już. Nic się nie rozmazuje, nic się brzydko nie odbija. Efekt gwarantowany. Moje naklejki są bardzo fajnej jakości, to wzorek na bardzo cienkiej folii, którego nie trzeba specjalnie wycinać. Folia jest tylko pod samym wzorem, a nie na całym arkusiku. Niestety trafiłam raz na naklejki całkiem inne. Ale o tym innym razem.


Do następnego!