Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paris. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2014

Ostatnie podrygi lata?

Dzisiaj entuzjastyczne mani kolejnymi nowymi Essie w mojej rodzince :) W rolach głównych Essie Tart Deco i Peach Daiquiri.


Kolorki fajnie ze sobą wyglądały w buteleczkach, postanowiłam więc użyć obu. Dodatkowo na wierzchu piękna jak zwykle mgiełka Golden Rose Paris 98. Ślicznie zespoliła mani.




















Widzę po zdjęciach, że światło trochę średnio wybrałam. Niektóre zdjęcia lekko prześwietlone.. Wbrew pozorom na prawdę ciężko było adekwatnie oddać te kolory, bardzo kombinowałam.


No ale, przejdźmy do samych lakierów. Jaśniejszy to Essie Tart Deco, bardzo przyjemny kolorek. To coś między brzoskwinią a łososiem. Ma taką właśnie nutkę różu, przez którą to nie do końca brzoskwinia. Malowało się nie najgorzej, chociaż ja dałam trzy warstwy.




















Drugi kolorek to Essie Pach Daiquiri. Piękny ciepły kolorek, w którym od razu się zakochałam! To zdecydowanie róż, ale właśnie dość ciepły. Jak na mój gust do koralu mu bardzo daleko, jednak ciepły nutki w nim widzę. Ten lakier na zdjęciach ma dwie warstwy. Malowało się miło i przyjemnie.


Powyższe zdjęcia zrobiłam bardziej w słońcu, stąd od razu tafla top coatu rzuca się w oczy. Użyłam na wierzch jak zawsze, jednej warstwy INM.





















Jak Wam się podobają moje nowe nabytki?


niedziela, 5 października 2014

Biżuteria po raz kolejny

Dawno nic nie pokazywałam biżuteryjnego, więc dzisiaj będą błyskotki!

NfuOh 54 na czerni

Na początek mam komplecik złożony z baz opatrzonych lekką falbanką. Dużo uroku dodają tutaj łączniki w postaci kokardek. Komplet składa się z medalionu o oczku wielkości 30x40mm oraz kolczyków i pierścionka o oczkach 18x25mm. Całość wykonałam z lakieru NfuOh 54 w którego tle jest czarny, kremowy lakier.

My Secret 104 na czerni

Kolejny komplecik to już taki mój standard. Bardzo wiele osób zachwycił. Medalion o oczku wielkości 30mm, malutkie kolczyki na biglu angielskim o oczkach wielkości 12mm oraz bransoletka złożona z oczek o średnicy 10mm. Całość wykonana z lakieru My Secret 104 na czerni.

CC Beyond The Mistletoe na Joko J142 Coriander Green

Ten zestaw powstał z lakieru Color Club Beyond The Mistletoe na bazie z kremowego lakieru Joko J142 Coriander Green. Komplecik składa się z medalionu o oczku wielkości 20mm, kolczyków na biglu angielskim i pierścionka o oczkach 16mm oraz "charmsowej" bransoletki. Bransoletka ma oczka o średnicy 10mm oraz przywieszki o różnych kształtach.

ChG Exotic Encounters + mgiełka Golden Rose Paris 98

Kolejna propozycja ma bardzo podobną bransoletkę do poprzedniego kompletu: oczka wielkości 10mm i wybrane przywieszki. Komplet tworzą także delikatny, owalny medalion o oczku wielkości 13x18mm oraz tej samej wielkości kolczyki na dużym angielskim biglu oraz ozdobny pierścionek. Dodatkowo jest druga para kolczyków, tym razem okrągłych, nawiązujących do oczek w bransoletce. Ich oczka mają wielkość 8mm. Całość wykonana jest z lakieru China Glaze Exotic Encounters na nim zaś znajduje się mgiełka Golden Rose Paris 98.

CC Gift Of Sparkle
Ostatni komplet ma dla mnie duże znaczenie, ponieważ jest to komplet ślubny. Tylko raz robiłam biżuterię na tak ważną okazję i była to ogromna przyjemność. Znajdziemy tutaj duży, stylizowany na vintage pierścionek o oczku 25mm oraz kolczyki z oczkami w dwóch wielkościach i kształtach. Ten zestaw miał dużo elementów i chciałam aby cały spójnie się komponował.

Kolczyki miały oczka o wielkości 10mm i 25mm. Podwiązkę ozdobiłam wstążeczkami w kolorach tematycznych do dekoracji ślubnych (czerwień i fiolet) oraz guziczkiem wielkości 10mm. Dla Pana Młodego zrobiłam spinki do mankietów z okrągłych, gładkich baz takich jak w podwiązce i kolczykach  - wielkości 12mm. Bukiety ślubne również miały elementy biżuteryjne, były to broszki o bazach takich jak są w kolczykach. Kotyliony dla Rodziców i Pierwszych były złożone z żywych kwiatów i guziczków podobnych jak przy podwiązce, tylko w różnych rozmiarach.

Cały komplet wykonałam z lakieru Color Club Gift Of Sparkle. Panna Młoda oczywiście miała paznokcie pomalowane tym samym lakierem oraz ciemno-fioletowy makijaż :)

Jak tym razem podobają Wam się moje propozycje?


sobota, 13 września 2014

Malusie paznokciusie

Tak jak w temacie dzisiaj mam dla Was moje paznokcie w wersji mini.


Po niefortunnym wygięciu paznokcia, wolałam maksymalnie skrócić wszystkie - stąd malusie paznokciusie :) W zasadzie nie było żadnego pęknięcia, tylko zrobiła mi się taka biała kreska głęboko w mięsko. To takie pęknięcie, ale tylko na wierzchniej warstwie płytki paznokcia. Zazwyczaj w takim wypadku spolerowuję po prostu z wierzchu to a'la pęknięcie. Tutaj się nie udało, skróciłam ile mogłam i czekałam aż odrośnie.


Paznokcie może nie wyglądają na spiłowane na zero, ale są. Odkąd noszę długie tak mi one przyrosły, że skóry pod nimi mam więcej niż opuszka palca. U większości palców przy tej długości pod spodem nie ma wolnego brzegu. Śmieszna sprawa i wcale mi się to nie podoba. Wiem, że dużo osób walczy o przyrost, ale ma on sens kiedy paznokcie mają do czego przyrastać. No a jak ja nie mam tam już palca? Głupio wyglądają takie "skórki" pod paznokciami..



















Wystarczy już o wypadkach paznokciowych. Teraz trochę o mani. Po piaskiem jest kremowa biel Golden Rose Paris 04. To moja ulubiona biel w tej chwili, fajnie kryje po dwóch warstwach, przyjemnie się nią maluje.


Na wierzchu jest śliczny, śnieżny piasek. To zeszłoroczny, limitowany Lovely Snow Dust 2. On ma takie piękne, iskrzące drobinki i wygląda na prawdę jak śnieg! Na moich zdjęciach są dwie warstwy.




















Cóż tak to będzie wyglądało w najbliższym czasie, starałam się wycisnąć co się dało pod względem kształtu paznokci. Niestety jak są tak krótkie to niewiele po bokach można było wyszczuplić i średnio mi się podobają. Mam wrażenie, że się rozszerzają :(

czwartek, 11 września 2014

Awaryjny nudziak

Czasem są takie dni, że wybitnie nie mam chęci, ani czasu na malowanie paznokci. Zazwyczaj wtedy stare mani jest już tak zdezelowane, że nie ma wyjścia - trzeba zmieniać. W takich chwilach sięgam po moje sprawdzone, bezproblemowe połączenie - nudziak z brokatem.


Tym razem padło na różowawy odcień nude O.P.I My Very First Knockwurst. Świetny, bezproblemowy lakier. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy. Na moich zdjęciach wyszedł on trochę zbyt chłodno. Mam wrażenie, że na żywo jest różowszy :)




















Na wierzchu widzimy moją ulubioną mgiełkę brokatową Golden Rose Paris 98. Kolorowy, drobniutki brokat w bezbarwnej bazie. Robi cudo z każdego lakieru bazowego. Dodatkowo świetnie ukrywa wszelkie niedociągnięcia. Wiecznie coś mi w lakier wpadnie albo porobią się bąbelki powietrza. Mgiełka zawsze świetnie sobie z tym radzi.


Na wierzchu jak zwykle top coat INM Out The Door.




















Paznokcie jak widzicie trochę skrócone po rozdwojeniach. Kształt odrobinę złagodzony. Powoli zbliżam się z do zdjęć aktualnych, bo obecnie paznokcie mam skrócone całkowicie na zero.


Makijaż też jest. Połączenie zgaszonego, perłowego różu z brązem. Delikatnie i dziennie tym razem. Użyłam tutaj różowego cienia Eve's Kiss z paletki Sleek Garden Of Eden oraz brązu Inglot Matte 329. Wewnętrzny kącik rozświetlony jest cieniem Inglot Pearl 393.



Mam nadzieję, że moja "awaryjna" propozycja przypadła Wam do gustu?


niedziela, 24 sierpnia 2014

Projekt Kwiaty: Tydzień Szósty - Kwiatek z Uziemieniem!

Dzisiaj pokażę Wam ostatni już kwiatek w Projekcie Kwiaty organizowanym przez RedRouge. Ten tydzień należy do kwiatów dowolnych. Mój to KWIATEK Z UZIEMIENIEM.


To mani jest bardzo mi drogim pomysłem, także i post będzie podszyty prywatą. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę historiami z podstawówki :D


Kwiatek z uziemieniem zrodził się zapewne podczas jakiejś niezwykle interesującej lekcji techniki, w czasach mojej podstawówki bądź gimnazjum. Byłyśmy tak zafascynowane tematyką, że przyjaciółka miała pół zeszytu w bazgrołach. Mi jakoś pod ręką powstawały zazwyczaj kwiatki, a że omawiane były pewnie jakieś schematy, kwiatek został uziemiony z iście techniczną dokładnością :D Tak, to właśnie tego dnia zyskałam mój "znak firmowy".




















Znak rozpoznawczy tak się przyjął, że mogłam w sumie kartkówki nim podpisywać zamiast nazwiskiem. Każda kartka z życzeniami urodzinowymi kończyły się podpisem zwieńczonym owym kwiatkiem. Kwiatek zagościl też na jednej ze ścian w moim pokoju :D Po pewnym czasie nabrał nawet kolorów!




















Ściany mojego pokoju to kolejna historia młodości. Jak byłam nastolatką królowały plakaty na ścianach, miałam nimi oblepione oczywiście wszelkie wolne przestrzenie. Znudziły się, jak wszystko w tym czasie - niezmiernie szybko. Narzekałam mocno na paskudne ściany po zdjęciu plakatów i jęczałam mamie nad głowa o malowanie. Kiedy kategorycznie powiedziała, że przez najbliższe lata nici z malowania.. Cóż, jak wróciła z nocnej zmiany zastała nacechowane emocjonalnie ściany w pokoju. Każda dostała jakiś ciekawy cytat, myśl przewodnią, tekst piosenki wysmarowany czarnym markerem. Nad drzwiami na przykład widniał ogromny napis "Szkoła koliduje z życiem". Kwiatek oczywiście też być musiał, miał jakiś dobry metr wysokości :D

Jeśli chodzi o pokój z młodości, to miałam nieziemski! Mama wbrew pozorom nawet nie krzyczała. Pokiwała tylko głową i stwierdziła, że ja to będę zamalowywać kiedyś :D


Tyle prywaty, teraz wracamy do mani :) Lakiery jakich użyłam to:
żółty - Color Club Almost Famous
czerwony - Joko J109 Red Alert
biały - Golden Rose Paris 04

Wszystkie nałożyłam trzy warstwy. Żółty i biały ponieważ zrobiłam lekkie smugi. Czerwony zaś to żelek, więc żeby zakryć końcówki niezbędne były trzy warstwy.




















Kwiatek zrobiny był przy pomocy farbek akrylowych i pędzelków do zdobień.


Poniżej użyte lakiery i farbki.


wtorek, 29 lipca 2014

Projekt Kwiaty: Tydzień Pierwszy - Róża

Jak zwykle jestem trochę spóźniona, ale bardzo chciałam wziąć udział w Projekcie Kwiaty. Kreatywny projekt zorganizowała RedRouge na swoim blogu. Co prawda jest już trzeci tydzień, ale postaram się szybko nadrobić początkowe kwiatki :)


Dzisiaj pokaże Wam moje róże.




















Zacznę od lakierów bazowych. Czerń, której tutaj użyłam to Joko J103 Cairo Night. Na zdjęciach są dwie warstwy. Totalnie bezproblemowy lakier!


Róż to China Glaze Spring In My Step z kolekcji City Flourish. Ten już nie był tak bezproblemowy. Na zdjęciach są cztery warstwy. Niestety smug nie potrafiłam opanować przy pierwszych trzech. Lakier przynajmniej dość szybko wysychał, no i kolor jest piękny..





















Oba lakiery pokryłam brokatową mgiełkę Golden Rose Paris 98. Kolorowa, delikatna - moja ulubiona mgiełka!


Przyszedł czas na stemple. Użyłam płytki XL PRO 10 firmy MoYou London. Zakochałam się w ślicznych różyczkach. Wzorek odbiłam lakierem My Secret 121. Paznokcie z wzorkiem pokryłam topem Golden Rose Gel Look, następnie wszystko już - topem INM Out The Door.




















Jest też makijaż! Tym razem użyłam cienia Floss z paletki Sleek Ultra Matte V1 Brights (blady róż), Inglot Sprint Super Star 100 (średni fiolet), Inglot Matte 325 (ciemny fiolet) oraz Inglot AMC 63 (czerń).




Poniżej użyte kosmetyki.


Mam nadzieję, że całość Wam się podoba?