Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cherry Mousse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cherry Mousse. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 grudnia 2014

Ukochany Orly Rock It!

Beloved Orly Rock It!

Tak, tak, tak - Kocham ten lakier! Pokazywałam Wam już jego swatche TUTAJ, dzisiaj mam ten lakier ze stemplowym wzorkiem. Lakiery z tej kolekcji są niesamowite, ale czasem nie wyglądają tak na zdjęciach. Uwierzcie mi one są dużo piękniejsze!

Yes, yes, yes - I love this polish! I've shown You some swatches of it HERE, today I have it with some stamping. Polishes from this collection are amazing, but sometimes they don't look accurate on photos. Believe me they are way more beautiful!


W tym mani użyłam jednej warstwy Joko J113 Cherry Mousse jako bazy, potem dałam dwie warstwy Orly Rock It. Ten zestaw był całkowicie kryjący.

In this manicure I used one coat of Joko J113 Cherry Mousse as a base, after that I gave two coats of Orly Rock It. This combo was fully opaque.




















Zdecydowałam się postemplować trochę na tym kolorze. Prawie od razu pomyślałam o złotych, eleganckich zawijasach, więc wybrałam kolekcję płytek Pueen Stamping Buffet.

I decided to do some stamping over this beautiful colour. Almost immediately I thought of gold, elegant swirls, so I choose my Pueen Stamping Buffet collection of plates.


Wybrałam piekny wzorek z płytki Pueen 73. Wygląda na prawdę świetnie na paznokciach i bardzo często go używam.

I picked the beautiful design from Pueen 73 image plate. It looks really great on nails and I use it very often.




















Wzorek odbiłam lakierem Essence a Piece Of Forever, który jest teraz moim ulubionym złotym lakierem do stemplowania. Mam nadzieję, że widzicie jak ładnie przeniósł on się na paznokcie.

I stamped the design with Essence A Piece Of Forever, which is my favourite gold polish for stamping now! I hope You can see how nice it transferred on my nails.


Moje mani pokryłam jak zwykle topem Golden Rose Gel Look, który nie rozmazuje stempli czy innych wzorków. To jedyny jak na razie, który działa w moim przypadku. Na samym wierzchu jest INM Out The Door.

I covered my manicure like always with Golden Rose Gel Look top coat, which doesn't smudge stamping or any other nail art. It's the only one so far that works for me. On top of it all I used INM Out The Door.


Dzisiaj chcę Wam też pokazać mój paznokciowo inspirowany makijaż. Użyłam całej masy cieni żeby uzyskać idealny kolor lakiery Orly Rock It. Na zdjęciach wygląda to zbyt fioletowo, w realu było zaskakująco podobnie. Byłam baaaaardzo dumna :)

Od wewnętrznego kącika oka: Inglot Pearl 393, Sleek Cappuccino z paletki Au Naturel, złoty cień z paletki Sleek Sunset i kombinacja: drugiego cienia górnego rzędu z paletki Sleek Sunset, Sleek Festive z paletki Sparkle 2 i Kobo True Red.

Today I also want to show You my nail inspired make up. I used a whole lot of eye shadows to achieve the exact colour of Orly Rock It. On the photos it looks too purple, in real life it was amazingly similar. I was soooooo proud :)

From the inner corner of the eye: Inglot Pearl 393, Sleek Cappuccino from the Au Naturel palette, the gold eye shadow from Sleek Sunset palette, and a combination of: second top row eye shadow from Sleek Sunset palette, Sleek Festive from the Sparkle 2 palette and Kobo True Red.



poniedziałek, 2 czerwca 2014

Kolejny pokłon dla firmy Zoya - Zoya Blaze zawładnęła moim sercem!

Zakup kilku lakierów Zoya, to była najlepsza lakierowa decyzja od jakiegoś czasu. Te lakiery totalnie mnie zachwyciły.


Dzisiaj przedstawiam Wam zapierający dech w piersiach lakier Zoya Blaze.




















Bazą w tym mani jest lakier Joko J113 Cherry Mousse. Swoją drogą bardzo przyjemny kolorek. Mam go chyba nawet na zapas. Fajnie kryje, przyjemnie się maluje. Ja bardzo lubię pędzelki Joko. Na zdjęciach solo go nie zobaczycie u mnie, ale dla orientacji napiszę, że dwie jego warstwy dają idealne krycie.


Poniżej mam kilka zdjęć na słońcu, w kilku różnych opcjach nasłonecznienia :)




















Główną atrakcją dzisiaj jest Zoya Blaze. Piękny żelkowy kolorek z zatopionym milionem drobinek. Baza jest chyba ciemno czerwona, ale drobinki nadają lakierowi bardziej różowych tonów. Każda zmiana światła sprawia, że przybiera on trochę inny odcień :)


Drobinki w tym lakierze są holograficzne, różnokolorowe. Po zakryciu bazą przybierają różowe zabarwienie, a całość nabiera trójwymarowości. Drobinki mają kształt bardzo drobnych płatków. Nie jest to zatem typowy brokat. Bardziej drobniutki glass fleck. Chociaż też chyba nie do końca :) Jest po prostu jedyny w swoim rodzaju :D




















Zoya na moich zdjęciach to dwie cienkie warstwy na bazie z Joko. Całość pokryta jedną warstwą INM, to dało idealnie gładką powierzchnię.


Ten lakier nawet zmywał się bajecznie, prawie jak krem. Jest wprost idealny. Niesamowicie efektowny. Zdecydowany must have!


Poniżej zdjęcie w sztucznym świetle, pod lampą pierścieniową. Tutaj lakier nabrał aż lekko fioletowych tonów.


Zrobiłam Wam też zdjęcie użytych lakierów.


Na koniec zaś makijaż. To już chyba będzie taka mała tradycja, że w bonusie do mani pojawiał się będzie jakiś skromny makijaż ;)