Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PORÓWNANIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PORÓWNANIE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 stycznia 2015

PORÓWNANIE: Smok!

COMPARISON:  Dragon!

Cześć! Dzisiaj chcę Wam pokazać porównanie dwóch lakierów: China Glaze Flying Dragon i Salon Perfect Electric Grape.

Hi! Today I want to show You a comparison of two polishes: China Glaze Flying Dragon and Salon Perfect Electric Grape.


Jak widzicie od razu te dwa lakiery nie są dupe'ami. Mają podobieństwa, ale wcale nie są odpowiednikami. Oba lakiery były nałożone na odżywkę Eveline w trzech warstwach.

As You can see right away these two polishes are not dupes. They have similarities, but their not at all dupes. Both polishes were applied on a nail hardner from Eveline in three coats.




















Ciemne paznokcie pomalowane są lakierem Salon Perfect Electric Grape i aplikacja była dobra. Prawdopodobnie dwie warstwy wyglądałyby ok, ale chciałam pokazać wam oba lakiery w takiej samej ilości warstw. Jedynym problemem był pędzelek - mój był odkształcony, ale i tak udało mi się nim malować. Brokat w środku byl bardziej widoczny podczas malowania niż w lakierze ChG, ale po wyschnięciu lakiery wyglądają podobnie. Salon Perfect był mniej matowy, a drobinki brokatu bardziej wyczuwalne.

The darker nails are painted with Salon Perfect Electric Grape and the application was good. Probably two coats would look OK, but I wanted to show both polishes in the same amount of coats. The only problem here was the brush - mine was distorted, but I still could pain with it. The glitter inside was more visible during painting than in the ChG polish, but after drying they look similar. The Salon Perfect was less matte, and the particles of glitter were more "touchable".


Jaśniejsze paznokcie są pomalowane China Glaze Flying Dragon. Ten aplikował się okropnie. Tworzył smugi, a malując drugą warstwę ściągałam pędzelkiem pierwszą. Pierwsze paznokcie jakie pomalowałam miały niejednolitą fakturę i nie wyrównało się to do samego końca. Kiedy załapałam ten lakier aplikacja była lepsza, ale dalej nie dobra. Musiałam malować szybko i z najmniejszą możliwą ilością pociągnięć pędzelka. Musiałam nabierać dużo lakieru na pędzelek i zalewałam skórki. Lakier SP był dużo lepszy w tej kategorii. Brokat nie był na początku zbyt widoczny, ale po całkowitym wyschnięciu było podobnie jak w SP Electric Grape. Wykończenie było bardziej jednolite, nie czułam pod palcami drobinek i było bardziej matowe.

The lighter nails are painted with China Glaze Flying Dragon. This one applied horribly. It was streaky and painting the second coat I pooled the first with the brush. The first nails I painted had a very uneven texture and it didn't level out till the end. When I got the hang of this polish the application went better but still not good. I had to paint quickly and with as little brush strokes as possible. I had to get much polish on the brush at one stroke and I flooded my cuticles. The SP polish was way better in this category. The glitter was not as visible at first but when the polish dried out it was similar to the SP Electric Grape. The finish was more even though, I didn't feel the particles under my fingers and it was more matte.




















Nałożyłam na oba lakiery jedną warstwę INM Out The Door. Tylko kolor je różnił w tej wersji. Brokat był równie widoczny, a top coat oba wygładził. Top coat zrobił je też bardziej wytrzymałymi. Miałam jedną rękę pomalowaną top'em, a drugą nie - lakiery bez top'a bardzo szybko odpryskiwały. Byłam w domu, więc nie robiłam za wiele, a miałam lakiery na sobie tylko około jednego dnia.

I applied one coat of INM Out The Door on both polishes. Just the colour differed them in this version. The glitter was visible in both and the top coat made them both smooth. The top coat made them also more lasting. I had one hand with the top coat and the other without - the polishes with no top coat chipped really fast. I was at home, so I didn't do much work and I had the polishes on me just about a day..


Ogólnie oba lakiery mają wady i zalety. Salon Perfect nakładał się o wiele lepiej więc ja jestem po jego stronie, ale bardziej podobało mi się wykończenie bez top'a w ChG. Oba trzymały się niewystarczająco jak dla mnie. Kolor to subiektywna kwestia.

Overall both polishes have pros and cons. The Salon Perfect applies way better so I'm on it's side, but I like better the finish without top coat of ChG. Both polishes are not enough lasting for me. The colour is a subjective thing.




















Który Wam się bardziej podobał? Może macie któryś albo oba, jakie są wasze spostrzeżenia?

Which one do You like better? Maybe You have one of them or both, what are your observations?


Tutaj są lakiery w buteleczkach.

Here are the polishes in bottles.


sobota, 20 września 2014

PORÓWNANIE: Wibo Glamour Satin

Skuszona cudownym nr 2 z kolekcji Wibo Glamour Satin nie omieszkałam popędzić do Rossa po resztę kolorów :> Dzielę się więc z Wami małym porównaniem.


Tym razem posłużę się zawijaniem tekstu, ponieważ do dzisiejszej notki zdjęć jest co nie miara :)

niedziela, 30 marca 2014

PORÓWNANIE: Najpiękniejsze śmieci pod słońcem!

Dzisiaj mam dla Was coś ekstra błyszczącego i przy okazji małe porównanie.


W rolach głównych owe śmieci, czyli Orly Sparkling Garbage oraz Color Club Beyond The Mistletoe. Oba lakiery to dwie warstwy na kremowej bazie z dwóch warstw Orly Gumdrop.




















Bazowy Orly Gumdrop to bardzo przyjemny, lekko przybrudzony kolor. Coś między miętą a tiffany blue, tylko przybrudzone. Konsystencja i krycie fajne. Dwie warstwy były akurat.


Główną atrakcją w tym mani są brokaty. Orly Sparkling Garbage to drobny, kolorowy brokat w lekko zielonkawej bazie. Zmienił kolor bazy na właśnie taki ciut zieleńszy. Drobinki w tym brokacie układały się w słońcu w całkiem liniowe holo. Rewelacja.




















Color Club Beyond The Mistletoe to coś podobnego, tylko dużo grubsze i w bezbarwnej bazie. Oba te lakiery skojarzyły mi się ze sobą, stąd pomysł na mani z porównaniem. Oczywiście nie ma tu mowy o dupe. Orly jest delikatniejszy, bardziej mgiełkowy, Color Club to totalnie inna bajka. Dużo większe drobinki w lakierze CC sprawiały wrażenie bardziej srebrnych. Też były kolorowe, holograficznie błyszczące, ale ogólnie bardziej srebrne.


Nawet zmywanie tych dwóch lakierów bardzo się różniło. Orly zmyłam bez problemu, prawie jak krem. Color Club to już typowy brokat. Folia poszła w ruch.


Oba lakiery pokryłam jedną warstwą wysuszacza INM Out The Door. Na lakierze Orly była idealna tafla. Color Club był leciutko chropowaty, ale nie potrzebował koniecznie drugiej warstwy topa. Nie haczył ani nic takiego.


Poniżej użyte lakiery.



Jak Wam się podoba? to mani będzie też bohaterem mojego kolejnego posta.. ale to niespodzianka :>

wtorek, 25 lutego 2014

PORÓWNANIE: Nudziaki, nudziaki!

Ze specjalna dedykacją dla Nefty z bloga Nefty's Little World mam porównanie kilku nudziakowych lakierów. Oczywiście w zbiorach mam ich dużo więcej, ale pomyślałam, że skoro i tak mam już zdjęcia to wstawię. Może akurat komuś się przydadzą.



Tutaj użyte lakiery:

Wskazujący - O.P.I My Vampire Is Buff
Środkowy - O.P.I Did You 'ear About Van Gogh?
Serdeczny - O.P.I Don't Pretzel My Buttons
Mały - Essie Brooch The Subject
Kciuk - Essie Sand Tropez


Wszystkie lakiery mają na zdjęciach trzy warstwy. No.. niektóre są podobne, ale zdecydowanie nie takie same :) Vampirek jest chyba moim ulubieńcem, ma na prawdę ekstra kolor. Pozostałe też oczywiście bardzo lubię, Did You 'ear About Van Gogh ma świetną nazwę. Już za nią samą byłam skłonna go kupić :D Ogólnie O.P.I ma świetne nazwy, a lakiery z zabawnymi nazwami to coś co tygryski lubią najbardziej :D


Lakiery na zdjęciach oczywiście bez top coatu, stąd widać lekko moje płytkowe nierówności. Wydaje mi się, że kolory są oddane nieźle, starałam się złapać ładne, dzienne światło i zdjęcia na jasnym i ciemnym tle. Niestety jak zrzuciłam zdjęcia na dysk to mani już dawno było zmyte, więc nie miałam jak porównać.


Jak Wam się widzą moje nudziaczki?