Dzisiaj chciałam Wam pokazać bardzo entuzjastyczną propozycję mani. Jakiś czas temu dostałam ze sklepu Born Pretty Store propozycję recenzji ich produktów. Wybrałam m.in. właśnie owe kolorowe kropki :)
Moje
kropeczki to kolorowa mieszanka kółek w dwóch wielkościach, średnicy
1mm i 2mm. Są to bardzo cieniutkie ozdoby, przypominają z wyglądu
kółeczka z dziurkacza. Pozornie są matowe, ale mają taki jakby delikatny
połysk. Na zdjęciach widać jak odbija się w nich światło.
Poniżej
możecie zobaczyć jak wyglądają ozdoby w całej okazałości. Przyszły
właśnie w tym słoiczku i jest ich tam multum. Zapas na całe życie chyba
:D Dostępne są w sklepie TUTAJ.
Kolorystycznie
ta mieszanka jest świetna, to dość jaskrawe, wesołe kolory. Jak tylko
zobaczyłam te ozdoby na stronie sklepu, wiedziałam jakie chcę zrobić z
nimi mani.
Swoje kółeczka przyklejałam po prostu na bezbarwny lakier. Robiłam kropeczkę bezbarwnego lakieru sondą i na nią kładłam ozdobę.

Całość zalałam dwoma warstwami INM Out The Door,
jednak całkowicie gładko nie było. Ozdoby co prawda nie zaczepiały,
żadna nie odpadła. Zauważyłam jednak, że po pewnym czasie zaczęły się
jakby ścierać brzegi tych największych kółeczek, było to w czasie dość
intensywnej pracy w pracy, więc w sumie miały prawo.
Na moim blogu możecie znaleźć baner z kodem rabatowym do sklepu Born Pretty Store. Kod to HMG10 i uprawnia on do 10% zniżki. Przesyłka w tym sklepie jest darmowa.
Zdobieniu towarzyszą biały i neonowo-rózowy lakier. Myślę, że nieźle grają z kropkami. Bardzo podobało mi się to połączenie.

Biel to Golden Rose Paris 04. Lakier bardzo fajnie kryje jak na biel. Na moich zdjęciach są dwie warstwy i tyle w zupełności wystarczyło.
Róż to China Glaze Neon & On & On.
Uwielbiam ten lakier, kolor jest rewelacyjny. Jak to z neonami bywa,
nie jest on może bezproblemowy w aplikacji, ale też nie jakiś straszny.
Na moich zdjęciach są trzy warstwy, schły szybko, tylko pierwsza robiła
lekkie smugi.
Tym
razem niestety nie udało mi się zrobić dla Was makijażu. Ahhhhh miałam
ochotę na jakieś kolorowe szaleństwo, ale mam urwanie głowy i chyba już
mi się nie uda w najbliższym czasie.
Poniżej Chineczka w towarzystwie kropek.

























