Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylenomics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylenomics. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

Delikatnie w stronę Świąt.

Gently in the Holiday direction.

Cześć! Mój mani dzisiaj jest odrobinę świąteczny. Jednak tylko odrobinę.. Miałam ambitne plany dotyczące bożonarodzeniowych paznokci, ale ostatnio mam wrażenie, że mam coraz mniej czasu dla siebie. Wyobrażałam sobie świąteczne manicure w serii, tak jak to zrobiłam na Halloween. Cóż, może w przyszłym roku zacznę wcześniej.. ale w moim przypadku żeby wszystko było zrobione na czas, musiałabym zacząć malować w lipcu :D Mam tyyyyyle pomysłów i rzeczy które chciałam wypróbować.. Ale wracając do dzisiejszego mani - paznokcie w kolorze choinki!

Hello! My manicure today is a bit holiday-isch. Just a bit though.. I had ambitious plans regarding Holiday themed nails, but lately I seem to have less and less time for myself. I pictured Holiday manicures in a series, like I did on Halloween. Well maybe next year I'll start early.. but in my case to get it done on time I should start painting in July :D I have sooooo many ideas and things I want to try.. But coming back to today's manicure - Christmas tree coloured nails!

Ja zazwyczaj uzyłam kremowego lakieru po główną atrakcję. W tym przypadku to Essie Stylenomics - jedna warstwa. Być może było kilka prześwitów na moich paznokciach po tej jednej warstwie, ale to głównie moja wina. Lakier ma bardzo dobre krycie, może udałoby się ujść z jedną grubszą warstwą.

As usually I used a cream nail polish under the main attraction. In this case it's Essie Stylenomics - one coat. Perhaps there were a few sheer spots on my nails after one coat, but It's mainly my fault. The nail polish has a really good coverage, You might get away with one thick coat.




















Główny lakier, jaki możecie zobaczyć na zdjęciach to Revlon Rain Forest. Czysta perfekcja. Kocham lakiery takie jak ten - głębokie i błyszczące! Mam nadzieję, że złapałam choć odrobinę jego piękna. Bardzo kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. Mój kupiłam w sklepie Kosmetyki z Ameryki.

The main polish You can see on my photos is Revlon Forest Rain. Pure perfection! I love nail polishes like this one - deep and sparkly! I hope I caught at least a glimpse of it's beauty. It reminds me a lot of Christmas. I bought mine in Kosmetyki z Ameryki store.


Revlon Rain Forest to ciemna baza z ogromną ilością małych glassfleck'owych płatków. Drobinki są tak małe, że wyglądają prawie jak brokat - prawie! Spektakularnie błyszczy w sztucznym świetle!
Revlon Rain Forest is a dark base with lots of little glassflecks. The particles are so small, they look almost like glitter - almost though! It shines spectacularly in artificial light!


Wszystkie zdjęcia powyżej były zrobione w sztucznym świetle, pod lampa pierścieniową. To wtedy lakier na prawdę zachwyca!

All the photos above were made in artificial light, under a ring light. That's when the polish really enraptures!


Zdjęcia które możecie zobaczyć tutaj zrobione były w naturalnym świetle, ale dzień później. Mój manicure nie jest tak idealny po dniu pracy, przepraszam za to. Nie miałam okazji fotografować w ciągu dnia przed pracą, ale chciałam pokazać ten lakier w różnych warunkach oświetleniowych.

The photos You can see here were made in natural light, but a day later. My manicure isn't as perfect after a days work, sorry for that. I didn't have a chance to photograph during the day before work, but I wanted to show You the polish in different lighting conditions.




















Lakier pokryłam jedną warstwą INM Out The Door.
I covered the polish with one coat of INM Out The Door.


Dzisiejszy makijaż też jest zielony :) Choinkowo zielony!
Today's make-up is also green :) Christmas tree green!




wtorek, 26 sierpnia 2014

Jak w lesie o północy, czyli Orly Meet Me Under The Mistletoe!

Ciemność widzę, ciemność! O tak, uwielbiam zarówno takie mani, jak i takie makijaże. Zasadniczo, też ubieram się na ciemno. Dobrze się czuję w takiej wersji. Zapraszam zatem na zdjęcia :)


Pod tym drobinkowym cudem, jak zwykle jest baza. Tym razem użyłam Essie Stylenomics. Idealnie pasuje w tym mani, dodatkowo to niemal jednowarstwowiec.




















Gwoździem programu jest dzisiaj Orly Meet Me Under The Mistletoe. To piękny, ciemnozielony, głęboki glassfleck. Jest na prawdę napakowany drobinkami, na moich zdjęciach  na kremowej bazie są dwie warstwy Orly i prezentują się świetnie. To niezwykle urokliwy lakier.


Całe mani pokryte jest topem INM Out The Door. Ślicznie wyrównał lakier i myślę, że dzięki niemu powstała taka tafla i głębia za razem.




















Próbowałam sfotografować dla Was to mani z każdej strony i w każdej perspektywie, żeby uchwycić drobinki. Nie wiem czy się udało.. Ten lakier na prawdę ma niezwykły urok. Ja jednak kocham całym sercem glassfleckowe lakiery.


Co do samych drobinek to są one na pewno mniejsze niż np. w lakierach Zoya, które nie raz pokazywałam. Nie są też holograficzne. Są seledynowe i ciemnozielone zdaje się. Piękne tak czy owak!




















Poniżej użyte lakiery.


Jest też ciemny makijaż. Wydał mi się on niezwykle klimatyczny, właśnie jak las nocą. Ostatecznie bardzo Świątecznie to wszystko wyszło bo i Orly, i paletka Sleek są bożonarodzeniowe mocno. No ale, choinki też rosną w lesie :D Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Użyłam tutaj całej masy zielonych cieni. Na początek na całą powiekę, poza wewnętrznym kącikiem dałam cień Mistletoe z paletki Sleek Sparkle 2. Załamanie przyciemniłam czarnym cieniem Starry Night, również z tej paletki, natomiast wewnętrzny kącik rozjaśniłam pigmentem Kobo Pure Pearl Pigment 504 Mint Cream. Środek powieki oraz dolna linię rzęs potraktowałam cieniem Catrice 640 Don't Touch My Mosserati, żeby nadać trochę seledynowej barwy, podobnej jak drobinki w lakierze Orly. Koniec końców środek powieki jednak pokryłam pigmentem Kobo, bo całość wydała mi się z kolei za ciepła w stosunku do paznokci. Oto co wyszło:



Poniżej użyte cienie.


wtorek, 17 grudnia 2013

Świątecznie po raz pierwszy

Święta już blisko więc można zaczynać tematyczne mani. Ja zacznę delikatnie, China Glaze Glitter All The Way.




Bardzo świątecznie mi się kojarzy ten lakier. Bombki, choinka, światełka, kolorowo - tak! Myślę, że zauważyliście już jak wielką miłością darzę brokaty. Ten jest wspaniały, ale widzę go tylko w wersji pokrywającej całą płytkę.



















Pod spodem mam lakier Essie Stylenomics, jednak nic a nic go nie widać. Lubię mieć kremową bazę pod brokatami, bo wtedy nie muszę się tak męczyć, żeby osiągnąć ładny, równy łuk przy skórkach. Normalnie, przy kremowych lakierach zawsze jest opcja poprawy korektorem do lakieru. Brokaty są bardziej problematyczne jeżeli o to chodzi, potrafią się odbarwić podczas poprawiania. Zawsze przy zmywaniu brokatów używam metody foliowej (tutaj pozwolę sobie przytoczyć filmik TheOleski), ale zauważyłam różnicę przy bazie z kremowego lakieru. Jakoś łatwiej mi schodzi i nie mam wrażenia, że rysuję sobie płytkę drobinkami brokatu. Także pod tym katem też jest plus.



Na ostatnim zdjęciu na jednej dłoni użyłam topu matującego Lovely, na drugiej mam wersję pokryta jedną warstwą INM Out The Door (to mój naczelny, wysuszający top coat). Efekt matowy bardzo mi się podoba, kiedyś muszę ponosić takie mani. Tutaj była to tylko próba tuż przed zmyciem.


Jak Wam się podoba? Mat czy błysk?