To już ostatnie mani z serii "bardzo długie paznokcie". Rzadko udaje mi się do takiej długość dojść i niestety odebrałam je jako trochę już niekształtne. Zwłaszcza jak obejrzałam zdjęcia. Chętnie posłucham Waszych opinii. Ja widzę, zwłaszcza po serdecznym, że się rozszerzają w kacze dzioby...
Wahałam się czy publikować to mani, ze względu na kształt właśnie. Mani jednak bardzo mi się podobało, więc jest.

Tealowy lakier to O.P.I Ski Teal We Drop. Śliczny kolorek, cudowna aplikacja, krycie po dwóch warstwach. Bardzo go lubię :) Może wolałabym okrągły, szeroki pędzelek, a nie jak w Opikach, ścięty na prosto. To jednak tylko szczegół..
Całość postanowiłam ozdobić "guziczkami". To takie dość płaskie, okrągłe ozdoby, które kupiłam kiedyś na Allegro.
Owe "guziczki" (takie jakieś miałam skojarzenie, że to guziczki) nałożyłam na suchy już lakier. Robiłam malutką kropelkę bezbarwnym lakierem przy pomocy patyczka do skórek i nakładałam ozdoby. Wolę nakładać je ten sposób niż na wilgotny lakier. Można jeszcze delikatnie przesunąć ozdobę, jak nałożymy coś nierówno. Na wilgotnym lakierze to dużo trudniejsze dla mnie.

Mani pokryłam jedną warstwą bezbarwnego lakieru i potem topem INM Out The Door. Ozdoby było czuć pod palcem, ale nie zaczepiały, były wygodne w noszeniu.
Wstawiłam Wam też zdjęcia całych dłoni.
Tradycyjnie jest też makijaż. Dalej testuję paletki Sleek, tym razem w większości Sleek Original.
Poniżej użyte kosmetyki.








