Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ski Teal We Drop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ski Teal We Drop. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 czerwca 2014

Niebieskie guziczki z O.P.I Ski Teal We Drop

To już ostatnie mani z serii "bardzo długie paznokcie". Rzadko udaje mi się do takiej długość dojść i niestety odebrałam je jako trochę już niekształtne. Zwłaszcza jak obejrzałam zdjęcia. Chętnie posłucham Waszych opinii. Ja widzę, zwłaszcza po serdecznym, że się rozszerzają w kacze dzioby...


Wahałam się czy publikować to mani, ze względu na kształt właśnie. Mani jednak bardzo mi się podobało, więc jest.




















Tealowy lakier to O.P.I Ski Teal We Drop. Śliczny kolorek, cudowna aplikacja, krycie po dwóch warstwach. Bardzo go lubię :) Może wolałabym okrągły, szeroki pędzelek, a nie jak w Opikach, ścięty na prosto. To jednak tylko szczegół..


Całość postanowiłam ozdobić "guziczkami". To takie dość płaskie, okrągłe ozdoby, które kupiłam kiedyś na Allegro.


Owe "guziczki" (takie jakieś miałam skojarzenie, że to guziczki) nałożyłam na suchy już lakier. Robiłam malutką kropelkę bezbarwnym lakierem przy pomocy patyczka do skórek i nakładałam ozdoby. Wolę nakładać je ten sposób niż na wilgotny lakier. Można jeszcze delikatnie przesunąć ozdobę, jak nałożymy coś nierówno. Na wilgotnym lakierze to dużo trudniejsze dla mnie.




















Mani pokryłam jedną warstwą bezbarwnego lakieru i potem topem INM Out The Door. Ozdoby było czuć pod palcem, ale nie zaczepiały, były wygodne w noszeniu.


Wstawiłam Wam też zdjęcia całych dłoni.


Tradycyjnie jest też makijaż. Dalej testuję paletki Sleek, tym razem w większości Sleek Original.


Poniżej użyte kosmetyki.


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Spadające flakes'y

Spadający brokat już był. Dziewczyny to zdobienie opanowały do perfekcji! Najbardziej takie brokatowe mani kojarzy mi się z Yenotkiem - tutaj jej idealne delikatne zdobienie. Ja poszłam trochę dalej i mam dla Was spadające flakes'y. Nie wątpię, że ktoś już na to gdzieś wpadł, ale jakoś jeszcze nie rzuciło mi się nigdzie takie zdobienie w oczy.


Mam zdjęcia w dziennym świetle, w odrobinie słońca, sztucznym i bezpośrednio pod lampką. Niestety czy tak, czy tak, kolor nie jest oddany adekwatnie. Na zdjęciach w świetle dziennym zbyt niebiesko, w sztucznyym, sama nie wiem - trochę bliżej... O flakes'ach nawet nie wspominam, bo uchwycenie ich wielowymiarowości jest nie do opanowania dla mnie.



Jako bazy użyłam lakieru O.P.I Ski Teal We Drop oraz UWAGA - Joko J162 Exclusive Blue. Możecie zgadywać, który paznokieć jest który. Wyglądały identycznie, także mamy dupe :D Znaczy, no... bardzo podobny lakier :)

Lakiery są dość kryjące, oba mogłyby pokryć jedną warstwą całkiem fajnie. Ja z czystego przyzwyczajenia nie starałam się zbytnio przy pierwszej warstwie, więc na zdjęciach są dwie. Krycie 100%. Mają szerokie pędzelki, które bardzo lubię. O.P.I ma jednak pędzelek ścięty na prosto, więc ciężko było mi dojechać ładnie do samych skórek. Joko ma okrągło ścięty, wyprofilowany pędzelek, sam lakier nieco gęstszy. Oba przyjemne jednak!


Flakes'y jakich użyłam w tym mani to NfuOh 54. Nakładałam je małym pędzelkiem do zdobień, bo niestety trochę za dużo się nakładało pędzelkiem od lakieru. Te lakiery są mocno napakowane folią, sporo jej się nakłada na raz. Pędzelkiem można było dużo precyzyjniej rozmieścić flakes'y.




















NfuOh ma piękne falekes'y.. wszystkie! Te są w kolorach niebiesko, turkusowo zielonych. Na zdjęciu po prawej starałam się uchwycić właśnie tą zieleń. Bardzo się ukrywała na większości zdjęć.


Poniżej mam kilka zdjęć w sztucznym świetle. Większość o zmroku, przy zapalonym świetle. Jedno w bezpośrednim świetle lampki biurowej. Trochę bardziej na tych zdjęciach widać zielone nuty w lakierze i zielone flakes'y. Chyba musicie użyć wyobraźni... nie złapałam tego co bym chciała na zdjęciach.




















Mani bardzo mi się podobało, wierzcie mi, że na żywo lepiej wyglądało niż na zdjęciach. Niestety wypadek paznokciowy miałam, czubek w fakerku odgryzły krasnoludki i mam króciaki. Cóż... mani zdecydowanie lepiej wyglądałoby na cudnych, długich paznokciach.. Ale nie mam takich na stanie :)



Tutaj mam to jedno zdjęcie pod lampką. Lakier też trochę przekłamany oczywiście, zdecydowanie nie jest taki niebieski, a bardziej przybrudzony.  Całość pokryta była topem INM Out The Door. Jak zwykle :)


Tutaj użyte lakiery.



Jak Wam się podoba takie zdobienie? Mila odmiana od spadającego brokatu, który swoją drogą uwielbiam :)