Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 36. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 36. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 marca 2014

Randka z fioletem

Dzisiaj pokażę Wam manicure, który strasznie mi się spodobał. Nosiłam go dopóki całkiem się nie zniszczył.


Jasny lakier to Essie Meet Me At The Altar. Nie dajcie się zmylić zdjęciom, to nie biel! Bo na niektórych, na moim monitorze trochę tak wygląda.. To bardzo przyjemny chłodny, rozbielony odcień różu z delikatnymi, srebrnymi drobinkami. Moja wersja ma wąski pędzelek. Użyłam tutaj trzech warstw i osiągnęłam pełne krycie.




















Cała koncepcja powstała po nieudanych ćwiekach ostatnio. Ćwieki ze mną wygrały, więc w ruch poszły mniejsze ozdóbki. To okrągłe, płaskie, fioletowe kółeczka, które nabyłam chyba z 10 lat temu. Przeleżały nieużywane cały czas paznokciowej ignorancji i powróciły teraz do łask. Świetnie się sprawdziły, pokryłam je dwoma warstwami topu i nie haczyły ani nic takiego. Ich kolor zdeterminował resztę mani, od razu pomyślałam o pewnym pięknym Kleancolorze, który ma identyczne drobinki!


Kleancolor o którym mowa to 36 Sparkle Purple. Jest niesamowicie urokliwy. Ja dałam jedną warstwę tego brokatu na bazę z Joko J117 Sweet Plum. Joko to shimmerkowy, ciemny fiolet, idealnie pasujący do Kleancolora.


Uwierzcie, że żadne zdjęcia nie oddadzą piękna tego brokatu. To dość drobny glitter w kolorze różu i fioletu. Piękny!!!




















Kleancolory ogólnie maja tylko jedna małą wadę, a może dwie. Śmierdzą strasznie i słabo schną. Ja nawet nakładając na wierzch INM Out The Door długo czekam, żeby upewnić się, że wszystko jest suche. Cóż, jak dla mnie warto się poświęcić, na prawdę warto!


Mani wyszło bardzo elegancko, tak dostojnie :) Bardzo mi się podobało, mówiąc nieskromnie :D

Tutaj mam zdjęcie w sztucznym świetle. Myślałam, że uchwycę choć trochę czar tego brokatu... ale nie! Nie da rady ;)


Powyżej użyte lakiery i ozdoby

 

Jak Wam się podoba?