Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I Herd That. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I Herd That. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 stycznia 2014

Sylwestrowo i Nowo Rocznie!

Na początek chciałabym Wam życzyć wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Spełnienia marzeń, dużo radości i ciepła. Wszelkiej pomyślności i zadowolenia z życia!



Mani na dziś to znów brokat. Nawet z tej samej kolekcji co poprzedni pokazywany przeze mnie. China Glaze I Herd That.


Właściwościami I Herd That również przypomina I'm Not Lion. To drobny brokat o bardzo fajnej konsystencji. Łatwo i przyjemnie się go nakłada. Dwie warstwy całkowicie ukryły mój lakier bazowy. Był to garfieldowy pomarańcz Delia Coral Prosilk  123.





















Oczywiście lakier ten również ma holograficzne drobinki, których nie udało mi się na zdjęciach uchwycić.





















Kolorystycznie, mam wrażenie, że aparat mi go trochę oziębiał. Sama nie wiem na ile jest to możliwe. Udało mi się jednak zrobić kilka zdjęć na których odcień był dużo cieplejszy. Takich jak zdjęcie z lewej. Myślę, że może to być po prostu kwestia oświetlenia. Na zdjęciu z lewej bardziej żółto-złote drobinki zabłyszczały i stąd lekka różnica.





















Tutaj również podobna sytuacja. Lakier migocze więc trudno go statycznie uwiecznić.

Teraz kilka zdjęć w sztucznym świetle. Jak każdy niemal brokat, I Herd That magicznie wygląda pod żarówką!

Lakier po pomalowaniu był chropowaty i lekko matowy. Na jedną warstwę kremowej pomarańczy i dwie brokatu dałam jedną warstwę bezbarwnego lakieru Color Club i jedną INM Out The Door. Brokat był praktycznie niewyczuwalny.




















Na tym lakierze miał powstać jeszcze wzorek stempelkowy, podobnie jak na I'm Not Lion. Niestety, zepsułam! Podkusiło mnie żeby użyć czarnego lakieru Konad, bo ma bardzo głęboki kolor. Jest też jednak baaardzo napigmentowany, więc jak zaczęłam ścierać nadmiar wzorku ze skórek, upaprałam się cała w czarnych smugach. Nie udało mi się doczyścić delikatnie patyczkami ani palcóew, ani skórek. Zmyłam więc całość i witam Nowy Rok w golasach.


Jeszcze raz wszystkiego dobrego i mam nadzieję, ze mani Wam przypadnie do gustu!