poniedziałek, 5 października 2015

REVIEW: Dreamcatcher Manicure

Cześć!
Jak zapewne już wiecie, kocham naklejki wodne. Mogą one dać tak niesamowity efekt przy tak niewielkim zachodzie. Są też typem nail art'u, który nie może pójść źle przy dobrych naklejkach - są idealne do późno-wieczornych mani ;) Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak użyłam mojego drugiego arkusza naklejek wodnych od Born Pretty Store. Pierwszy arkusz w akcji możecie zobaczyć TUTAJ. Dmuchawce były świetne, ale dzisiaj wszystko dotyczy łapaczy snów. Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje propozycje.

Hallo!
As You probably know by now, I love water decals. They can give such amazing effects with so little effort. They are also the sort of nail art that just can't go wrong with good decals - perfect for late evening manicures ;) Today I'd like to show You how I used my second sheet of water decals from Born Pretty Store. You can see the first sheet in action HERE. The dandelions were great, but today is all about dream catchers. I hope You'll like my propositions.


Tutaj są dwa arkusze jakie dostałam: BP-W13 i BP-W08. Poniżej możecie zobaczyć instrukcję obsługi, która była dołączona do naklejek. Wszystko o tym jak ja używam naklejek wodnych możecie przeczytać TUTAJ.

Here are the two sheets I got: BP-W13 and BP-W08. Below You can see the product service instruction, which was attached to the decals. You can read all about how I use water decals HERE.


Moja pierwsza propozycja dzisiaj to jasny manicure w bieli i niebieskawym fiolecie. Użyłam dwóch warstw Safari 56 jak bazy i kiedy wysechł całkowicie zrobiłam gradient. Użyłam China Glaze Tart-y For The Party i gąbeczki do makijażu. Całość pokryłam delikatną, srebrną mgiełką żeby kolory lepiej się zlały. Do tego celu użyłam Wibo Express Growth 139.

My first proposition today is a light manicure in white a blueish purple. I used two coats of Safari 56 for the base and when it dried completely I did a gradient. I used China Glaze Tart-y For The Party and a make-up sponge. I covered the whole thing with a delicate, silver glitter mist to make the colours blend better. I used Wibo Express Growth 139 for this.


Kiedy gradient był skończony nałożyłam dwa czarne łapacze snów na środkowy i serdeczny palec. Naklejki są tak świetne jak dmuchawce. Cienkie i łatwe w użyciu. Zdecydowałam się dodać trochę radości temu mani więc użyłam China Glaze Bottoms Up i Essie No More Film żeby zrobić na tym wzorze trochę kolorowych koralików.

When the gradient was finished I applied two black dream catchers onto my middle and ring finger. The decals are as great as the dandelions. Thin and easy to use. I decided to add some cheerfulness to this manicure so I used China Glaze Bottoms Up and Essie No More Film to make some colourful beads in this design.




















Poniżej możecie zobaczyć lakiery jakich użyłam, zapomniałam tylko o brokatowej mgiełce.

Below You can see the nail polishes I used, I just forgot about the glitter mist.


Mam nadzieję, że lubicie moje makijażowe dodatki do mani, bo mam na dzisiaj kolejne.

I hope You like my make-up additions to the manicures, because I have some for today.



Mój drugi manicure z tymi naklejkami wodnymi jest dość prosty. Użyłam trzech warstw Color Club Feathered Hair Out To There i jednej warstwy Dance Legend Top Prismatic do bazy. Efekt holo nie był widoczny na tak jasnym lakierze, ale dał on swego rodzaju glow temu mani. Na koniec na kciuku i serdecznym dodałam fioletowe łapacze snów. Niestety zdjęcia tego mani był na prawdę kiepskie, więc mam tylko jedno.

My second manicure with these water decals is quite simple. I used three coats of Color Club Feathered Hair Out To There and one coat of Dance Legend Top Prismatic holo top coat for the base. The holo effect didn't show on such a light polish, but it gave the manicure a certain glow. In the end on my thumb and ring finger I added the purple dream catchers. Unfortunately the pictures of this manicure were really bad, so I just have one.


Poniżej są lakiery jakich użyłam..

Below are the polishes I used..


i kolejny makijaż w podobnych kolorach do mani.

and another make-up in similar colours to the manicure.



Naklejki wodne jak również wiele innych rzeczy są dostępne na Born Pretty Store. Pamiętajcie, że możecie uzyskać 10% zniżki na nieprzecenione produkty z kodem HMG10 z mojego bloga.

The water decals and many other things are available on Born Pretty Store. Remember that you can receive 10% off on not overpriced products with the code HMG10 from my blog.

16 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
    2. Niestety komentarz muszę usunąć ze względu na odnośnik w treści.

      Usuń
  2. świetne naklejki i super i mani i makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo a u mnie jutro na blogu będą te naklejki w roli głównej! Są przepiękne i można im stworzyć niesamowite tło, wtedy prostota znika ^^ Pierwsza wersja podoba mi się bardziej, choć zupełnie inna koncepcja niż moja, to właśnie jest fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiiiiidziałam już u Ciebie - świetne! Muszę wypróbować u siebie tą metodę. Miło mi, że i moje mani ci się spodobało.

      Usuń
  4. uwielbiam motyw łapaczy snów - super wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo się podoba. Z wielka przyjemnością nosiłam te mani.

      Usuń
  5. Świetne, bardzo w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę w takim razie :)

      Usuń
  6. bardzo podoba mi się ten pierwszy makijaż, jakich kosmetyków użyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło słyszeć. Jako bazowego jasnego cienia użyłam Makeup Revolutio Mono Eyeshadow Touch Me (mój absolutny ulubieniec). Dalej jest matowy Inglot 378, prawdopodobnie ciut przyciemniony jakąś mało napigmentowaną czernią w samiutkim zewnętrznym kąciku. Na dolnej jest chyba Inglot AMC Shine 128. Wewnątrzny kącik rozświetlony Inglotem P 393 i ten cień pociągnięty też od wewnętrznego kącika na dolnej powiece. Linia wodna to kredka Max Factor Natural Glaze. Jako tusz - odżywka Dermena w mascarze.

      Usuń

Zachęcam do komentowania! To właśnie dzięki Waszym komentarzom wiem, czy to co robię przypadło Wam do gustu. Chętnie dowiem się też co Wam się nie podoba i jakie macie sugestie, co mogłabym poprawić. Informuję jednak, że komentarze zawierające odnośniki do innych stron, reklamy itp. będą usuwane.